Wczoraj , czyli w sobotę Aga przyjechałą do mnie do domku i tak szybko nie wypuściłem jej,bo dopiero w niedziele, czyli dziś wróciła do siebie… Przez tą dobę razem, znowu jesteśmy trochę naładowani do działania na tym świecie, na globusie, w pracy, szkole czy gdzie tam Nas jeszce zagna! Spędziliśmy znowu milutkie, a wręcz cudowne chwile, kolejny raz poczulismy jak to cudownie jest być ze sobą 24h na dobę! I jak bardzo tego pragniemy! Już niedługo Kochanie…jescze ok 270 dni;) chyba, że się pomyliłem
Kocham Cie Żoneczko:)
A teraz krótkie info!
Dodane do blogu zostały Dwa funtesty:) Zapraszamy do rozwiązywania i do odwiedzania mojego drugiego blogu
Zamieszczony w: Nasza codzienność
No fakt, Jareczek tak szybko mnie niewypuscil,ale ja bynajmniej nie protestowalam;) w wirze dnia codzirnnego mnie mamy tyle czasu dla siebie,brakuje nam chwil tych dluzszych,gdzie jestesmy tylko my;) ale cale zycie przed nami,moze jeszcze nam sie to znudzi? hmm.. ja sadze ze NIE;)
Kocham Ciebie Dziubolku :*