Patrze sobie za okno a tam motorowery, zwane przez większość motłochu, skuterami pomykają sobie ulicami. Niby fajnie, Polska się w końcu “motoryzuje”, powraca do jednośladów, które kiedyś były częstym widokiem na polskich drogach(bezdrożach?). Co rusz, jak zrobi się ciepło wylęgają, jak pszczoły latem z uli, motocykliści i motorowerzyści wszelkiej maści. Ładnie to nawet wygląda, przyjemnie słyszy się pyrkanie choppera, czy też wkręcanego na 10 tysięcy ścigacza, ale jakoś nie mogę znieść dźwięku tych “pierdzikólek” zwanych motorowerami. No normalnie mnie skręca w środku.
Pół biedy kiedy to to ma normalny tłumik(sprawny naturalnie).
Najmocniej skręca mnie jednak, jak takie małolaty piłują biedne silniki od kosiarek, wkręcają je na maksa(bo inaczej to to nie jedzie ) i słychać z “tuningowych” tłumików, czyli “sportowych”, ew. dziurawych jak to silnik pięknie chodzi, łamiąc wszelkie bariery dopuszczalnego dźwięku. Polskie F16 ciszej latają, o ile są sprawne i mają paliwo!
Nie mam nic przeciwko temu, żeby sobie jeździli pod moim oknem, kiedy jestem w pracy ale nie kiedy kładę się do łózka, w celu odpoczynku i relaksu a tu słyszę jak to to popyrkuje z zawrotną prędkością 45km/h robiąc przy tym tyle hałasu po 22, że chętnie by się wzięło jakąś wielką packę na muchy i przywaliło w takiego “bzykacza” natrętnego!
Wcześniej wspomniałem o małolatach…no bo to właśnie wbrew wszelkim regułą jeżdżą tymi kosiarkami w znacznej większości! Owszem, zdarzy się,ze jakiś dorosły sobie pomyka , ale raczej cicho, dorosłe też sie kobiety zdarzają, ale też hałasu zbytniego nie emitują. A tu niespodzianka! Największym gronem użytkowników motorowerów są dzieci i młodzież!
Ja nie wiem co rodzicom siadło na mózg( o ile go mieli), ale z jakiegoś powodu, nastąpiła mania kupowania pociechom motorowerów! Już 10 latki opanowują technikę kręcenia rączka i naciskania klamek, mimo iż z poziomu siodełka nie dosięgają do gleby! Z tego co pamiętam , nie wiem, może sie to już zmieniło, tak ten świat idzie do przodu, motorowerem, może jeździć osoba dorosła(czyli masz 18 lat skończone, nie 10!), albo należy wyrobić kartę motorowerową jeśli się nie jest dorosłym, a ma sie co najmniej 13 lat( chyba tak jakoś było, jak jest/było inaczej, niech ktoś mnie poprawi) należało sobie wyrobić kartę motorowerową! Bez tego jeździć nie wolno było!
Nie wiem, może skoro już karta rowerowa nie istnieje, nikt właściwie nie karze w żadnym przedziale wiekowym rowerzysty za to, ze jedzie na rowerze, to może Polski rząd wpadł na pomysł, aby tak samo zrobić z motorowerami? Przecież prędkość niezbyt różni się od rowerowej (jak się chce na rowerze można mykać szybciej) więc w sumie to “prawie” to samo…
Policja nikogo nie łapie, nie ściga, dzieciaki niczego i nikogo się nie boja, również rodzice mają takie same reakcje.
Nie chce krakać, ale może powinien stać się jakiś poważny wypadek(odpukać) z udziałem dziecka na motorowerze, żeby ktoś się tym zainteresował, bo w Polsce już tak jest, że jak coś się nie spierdoli to się nikt nie zainteresuje, a jak coś działa dobrze, to się ktoś znajdzie zawsze co i tak to spierdoli…
A póki co…dajcie mi jakąś wielką packę na muchy!!!
Zamieszczony w: Felieton
Jarku Jarku
może zacznij pisać o tym co jest piękne i miłe
chętnie poczytałabym o czymś miłym 
W końcu życie nie składa się tylko z odkrywania tego co nam przeszkadza
Kochani!!
Musze stanąć w obronie mego męża przyszłego!! Jarek w tej chwili jest pod wpływem Clarksona który ma na ironiczny i czepialski styl Clarksona (polecam Jego ksiażki). Codzi właśnie aby w życiu codziennym znajdować i zarazem komentować życie codzienne. To jest taki styl felietonu, nie można nagle zamienić i zacząć pisać o rzeczach pieknych. To tak jakby do 15 tomów Nekroskopu włożyć “nigdy w życiu” jako tom 16 a to byłoby bezsensu bo nie było by całości ani spojności przekazu. Felietony Jarka się nie zmienią. I dobrze. Bo właśnie o to w nich chodzi o tą obserwację i ocenę.
a o rzeczach miłych będziemy pisać ale to będzie osobny dział, a nie felitony, więc Basiu nie martw siębędzie też o rzeczach pięknych…
a felietony Mego Mężczyzny mają skłaniać do pomyślenia, pośmiania się, dostrzegania specyficznego, prawie angielskiego humoru;P prosze piszcie dalej komentarze do Jarkowych treści, ktore czytajcie z “przymrużeniem oka” tak by wciągnąć się w ten klimat…;);)
Buziole dla Czytelników;*
Ja osobiście podziwiam Jarka za upór w pisanych feletonach i sposób pisania, a jego felietony bardziej nawet kojarzą mi się z niam aniżeli z Clarksonem
Jarku pozdrawiam serdecznie heh
oczywiście standardowo narobiłam masę literówke, za który wszystkich razem i z osobna przepraszam – feletony mam przyjemność komentowac zazwyczaj w pracy, a tu czas mnie goni zazwyczaj i jak tylko mam chwilę błądzę w prędkością “śweitlną” palcami po klawiaturze aby należycie i jak najdokładniej przedstawić swoje stanowisko.
Co za inteligentne dyskusje się nam wywiązały
;)
Inteligentne są jak najbardziej na miejscu w tym przypadku
I cóż ja mogę rzec
pozostaje zamilknąć
A ja zaczne nie od tematu felietonu tylko od czego innego… Zgadzam sie z Basia ze molgyb Jarek o czyms weselszym napisac tez, bo nie tylko rzeczy zle sa do okola.. A jesli Aga piszesz ze Jarek komentuje swiat ktory go otacza, nie wazne czy z humorem angielskim czy jakim to wam serdecznie wspolczuje ze nie dostrzegacie przyjemnych aspektow otaczajacego nas swiata. Co prawda ich jest pewnie mniej niz tych co mozna sie czepic i negowac ale sa. Po za tym Jarek nie sprecyzowal ze bedize pisal tylko o nieprzyjemnych rzeczach i nie kapuje czemu Aga mowisz ze Jarek nie moze zaczac pisac o rzeczach pieknych..
Ok to tyle.. teraz na temat..
Jarek moze zrobimy petycje do wladz poznania o zakazanie “tunigowania” pieropedow.. Przeciez masakra… Kosiarki powinny spac w garazu i co jakis czas wyjechac ale tylko na SWOJ trawnik. wrr az mi ciarki przechodza jak widze bande malolatow wlekacych sie 50km/h kilkoma skuterami przez miasto.. Jestem za rozwijaniem sie jednosladow, nawet skuterow ale wsrod powaznych ludzi ktorzy jada nimi do miasta aby zaoszczedzic czas stania w korkach i w celu latwiejszego parkowania w zatloczonym miescie, ale malolatom mowie stanowczo stop! A jesli chodzi o uprawnienia co do poruszania sie tym pojazdem to karte motorowerowa tez zniesiono i jedyna mozliowsci jazdy skuterem przed ukonczeniem 18 lat jest zrobienie prawo jazdy kat. A1 ktora daje mozliwosc jazdy jednosladami do poj. silnika bodajrze 150cm3. aaa i takie prawko mozna robic po ukonczeniu 16 lat..
Co do połowy Twojej wypowiedzi, to dostrzegamy przyjemne aspekty otaczającego Nas świata, ale… trudno się z nich śmiać i nabijać, a oto chodzi w felietonie, dlatego tamto co pisze nazywa sie felieton, i dlatego ma osobną kategorię na blogu i dlatego także ma tytuł odrębny i zawsze powtarzalny: “Prosto Z Mostu” . Szczegółowiej na temat felietonu w nowym poście “niefelietonie”
Co do reszty…to się zgadzam ale nie sądziłem, że znieśli kartę motorowerową…