Kryzys… to się zgadza, ponoć kataklizm, nawet sie mogę z tym zgodzić.
Czy jednak rozpaczam, że banki się walą, że gospodarka się wiali, że w ogóle kasa rządzi światem i nikt tak naprawdę kasy nie ma? Trochę narzekam…ale nie rozpaczam. Rozumiem ludzi, którzy stracili majątki, firmy, które padły…ale ja jestem szarakiem….zbyt młodym na wielką kasę ( o ile w ogóle
A szaraki najmniej to odczują…..ale nie o tym…(wiem, wiem, temat ciekawy i dyskusyjny, nikt sie pewnie już ze mną nie zgadza..ale co tam
)
Generalnie to jednak chodzi m io inny kryzys…Kryzys kinowy i telwizyjny…
Pamiętacie filmy i seriale Bareji? Albo CK Dezerterzy, Zmiennicy, Miś, Rozmowy kontrolowane, Nie ma rózy bez Ognia, Niespotykanie spokojny człowiek Kultowe Sami Swoi, Nie ma mocnych, Jak rozpętałem drugą wojnę światową i wiele wiele innych?
Każdy zna te cytaty: ” Tu jest kiosk, ja tu mięso sprzedaję” , ” Dziękuję, lustro już mamy”, ” Oj córciu córciu”, itd. Kto nie pamięta, jak Łazuka śmiga o 5 rano w poniedziałek do domu po torach tramwajowych, albo jak Kotek i Kolek robią na szaro Gospodarza domu? A Kabaret? Dzisiaj jest śmieszny, ale np Tey, lat kilanaście wstecz…toż to mój ulubiony kabaret…klasa sama w sobie.
Tak se myśle( a co:P) zastanawiam i dochodzę do wniosku, że jednak komunizm był weselszy niż demokracja, żarty z racji cenzury były tak owijane w bawełnę, że masakra, a dzisiaj wszystko powiedziane z lekkim niedopowiedzeniem i już musi być śmieszne…ech…
Ja jednak czekam na jakiś prawdziwy horror polski…może to się uda, skoro wszystkie nowe komedie są totalnie beznadziejne, sensacje, nudne jak flaki z olejem, a o tasiemcach nie wspominam, bo mnie trawią od środkua.
Ostatnie filmy komediowe polskie, któe jeszce mnie śmieszyły, to Testosteron, JOB, killer, killerów dwóch, i to tyle z XXI wieku… żenada…
Dobrze, że chociaż z muzyką jest lepiej…
Zamieszczony w: Felieton | Otagowane: film, horro, komedia, kryzys
Formułując opinie, że przychylny byłby Ci powrót komuny, kryzys, etc. ponieważ zmianie uległaby forma polskiego kabaretu wydajesz się być skrajnie niewyedukowany. Rozumiem, że fakt, iż życiem twym w pełni kierowałaby władza zupełnie Ci nie przeszkadza i że wszystko czego możesz doświadczać w miarę wolnym kraju jest dla Ciebie mało warte w odniesieniu do represyjnych władz, z których w metaforyczny sposób można by się śmiać?
Wolałbyś szare, beznadziejne życie, gdzie jedynym sposobem aby sobie z nim dać radę jest się z niego śmiać – bo tylko to pozostaje?
Naprawdę chcę wierzyć, że Twój tekst jest tylko prowokacją…
Pan Komentator chyba źle odczytał tekst. Ja nie widzę tu opinii, że komuna była lepsza i ma wrócić. Nie widzę odniesienia do rygorystycznej władzy manipulującej wszystkim i wszystkimi. Ja tu widzę żal o to że dzisiejsza “kultura” filmowo-kabaretowa jest w opłakanym stanie. Nasi obecni komedianci, reżyserzy i inni mają zupełnie inne podejście. Coś próbują i czasem coś im wyjdzie, ale nie starają się tak bardzo. Ida na łatwiznę. Nie konstruują wyszukanych scenariuszy i skeczy. Tak jakby stracili wyobraźnię. Nie popieram i nigdy nie popierałem dawnych czasów, tamtej władzy i rzeczywistości. Jednak też brakuje mi tamtego wyrafinowanego humoru. Proszę zatem nie traktować każdego jak SBka, tylko dlatego że dobrze wspomina jakiś wycinek tamtych lat.
Komentatorze piszesz “Wolałbyś szare, beznadziejne życie, gdzie jedynym sposobem aby sobie z nim dać radę jest się z niego śmiać – bo tylko to pozostaje?” widać masz bardzo barwne i proste życie czego ci bardzo zazdroszczę. Bo moje mimo “lepszych” czasów często bywa szare i beznadziejne, ze aż zostaje je tylko wyśmiać. Życie wielu ludzi nie zmieniło się od tamtych czasów ani trochę, albo tylko trochę. Więc trochę pokory i mniej patrzenia z góry na wszystkich.
Zgadzam się z tym, że nie można prześmiewać wszystkiego i zbyt ironicznie podchodzić do pewnych spraw
tekst przypomniał mi trochę okropny wywiad z Panną Rutowicz, na który przez przypadek wpadłam
tzn “Mnie kryzys nie dotyczy ….” itd Ja jestem szarakiem, a kryzys wytnie mi z budżetu od 500 do 1000 zł, co dla szaraka jest ogromnym, a może OGROMNĄ stratą, bo zwykły szarak przeważnie nie wiele więcej ma …
Pozdrawiam
niewyedukowanych, komentatorów, obrońców i tych innych
Czemu tylko Kuba przeczytał ze zrozumieniem?;]
Panie Cygi, w tekście Jarka nie ma “odniesienia do rygorystycznej władzy manipulującej wszystkim i wszystkimi”, oczywiście. Jednak są słowa: “Tak se myśle( a co:P) zastanawiam i dochodzę do wniosku, że jednak komunizm był weselszy niż demokracja”. Słowa, które w moim odczuciu są jednak daleko nie na miejscu. Stąd ton mojej wypowiedzi. Nie traktuję nikogo jak funkcjonariusza SB, ani nie patrzę na nikogo z góry. Uważam jedynie, że powinniśmy być świadomi naszej historii. Piszesz, że Twoje życie bywa “szare i beznadziejne”. Rozumiem Ciebie, bo mojej też nie jest cudowne i kolorowe. Mimo przemian ustrojowych, życie nie stało się rajem. W pełni się z tym zgadzam. Jednak pozwolę sobie zauważyć, że skoro piszesz komentarz do tej wypowiedzi, to z dużym prawdopodobieństwem masz komputer, masz też dostęp do internetu w domu, a więc masz dostęp do wolnych mediów. Komputer kupiłeś lub dostałeś, ale przez kogoś zakupiony on został w sklepie. Z dużym prawdopodobieństwem w Polskim sklepie, do którego teraz wystarczy wejść, poprosić o produkt, zapłacić i wyjść. Nie trzeba czekać na przydział, nie trzeba stać wielu godzin w kolejkach by coś kupić. I w końcu piszesz ten tekst, chwilę nad nim myślisz, formułujesz zdania, a więc zapewne nie jesteś głodny i nie myślisz o tym tylko jak zdobyć coś do jedzenia, dla siebie, dla rodziny…
Jeśli piszesz: “życie wielu ludzi nie zmieniło się od tamtych czasów ani trochę, albo tylko trochę.” śmiem sądzić, że nie nie wiesz jak się żyło w tamtych czasach. Dzisiejsze czasy, powtarzam, nie są rajem. Nadal wielu ludziom jest ciężko, bardzo ciężko, ale zastanówmy się, czy komunizm naprawdę był weselszy, dlatego, że z tamtego okresu pozostało kilkanaście naprawdę dobrych komedii?
Nie ma to jak nie zrozumieć czyichś intencji;]
Sformułowanie “komunizm był weselszy..” wyraża to, że z komunizmu jako ustroju i ludzi w nim można było śmiać się, tak, żeby cenzura się nie czepiła a ludzie zrozumieli. Nie twierdze, że komunizm był super, chociaż sam pare lat przeżyłem. Jest druga strona medalu – są ludzie, którzy mówią, że za komuny było lepiej i pewnie prawda leży po środku.
A komunizm był weselszy, bo poczucie humoru za komuny trzymało jakiś poziom, a teraz wszyscy się posiłkują takimi jolami rutowicz, czy innymi dodami, a aktorów dobrych , młodych nie ma, kabarety z polityki śmiać sie nie śmieją, bo pewnie ciężko to przerobić, co się w rządzie wyczynia.
Po za tym…czepianie się sformułowania “komunizm był weselszy” Niech Pan Komentator potraktuje jako skrót myślowy, mój własny, jako myśl wolną, ukierunkowaną na treść pomyślunku obserwujących pod tytułem: co autor miał na myśli?.
A to, że komuś się za komuny źle żyło itd. to mnie nie obchodzi. ja za miliony nie odpowiadam, mówię za siebie.
Co było nie wróci, żyć trzeba dalej, ..a ja dla Pana Komentatora, wyjaśnie dokładnie o co mi chodzi..
a więc …Humor w filmach i kabaretach, które powstały w komunie o komunie śmieszy mnie bardziej niż humor w demokracji o demokracji, który jest beznadziejny.
I to wyjaśnia mam nadzieję zbitek słów ” komunizm był weselszy” …Koniec i kropka.
ja też mam wrażenie, że tylko Cygi odczytał ten tekst zgodnie z zamierzeniem autora;) Mnie ten tekst rozbawił troszeczkę, bo w sumie nie odnosił się do komunizmu w sensie stricte… ten tekst rysował obraz kultury kabaretowo- filmowej.. ten tekst nie ujmuje w sposób holistyczny komunizmu, ten tekst nie analizuje sytuacji politycznej, może lekko dotyka, ale na pewno nie było zamierzeniem autora (którego bardzo dobrze znam;);)) by oceniać komunizm,lecz by porównać, by zdać sobie sprawę w jakiej kondycji jest obecna telewizja, kabaret, radio…. jest teraz trochę tak, że wszystko robi się według scenariusza, jednego.. brak jest innowacyjności tej świeżości, tej subtelności słowa, która była kiedyś, w czasach ciężkich… wtedy właśnie dla pewnych ludzi słowa były cenione, były ważną bronią w walce z tym co było złe, a teraz co niby jest demokracja, ale wszystko jest oczywiste, brak umiejętności posługiwania się językiem.. wszystko jest takie prostackie (no prawie wszystko) wydaje mi się,że dyskusja powinna jak już być przekierowana w stronę kultury, a nie polityki… tekst według mnie jest bardzo dobry i zabawny, lekko ironiczny, co jest już znakiem firmowym autora.. i nie należy go traktować zbyt poważnie, choć ukazuje nasze przywary oraz to co dzieje się z kulturą, która według mnie zanika zwłaszcza u młodych ludzi naszego społeczeństwa.. a to że komedie i dowcip był lepszy za “komuny” to się zgodzę i na pewno pod tym względem te czasy były lepsze od współczesności…
Takie tekst jak ten który mamy wyżej pokazują i opisują w sposób ciekawy, niebanalny naszą historię i nikt niczego tu nie zaciera..po prostu ocenia przeszłość przez innym pryzmat….
a kto czytał ten trąba;)
Ferdydurke górą
Przeczytałam go i nie wiem czy ze zrozumieniem
ponieważ piszący powinien zastanowić się w takim razie nad tym jaki będzie jego odbiór, skoro ma obiekcje do odbioru innego niżby chciał
proponuję więc zrozumiale formułować zdania
ja nie przychylam się jednoznaczne do żadnej wypowiedzi, natomiast muszę przyznać, że tekst rzeczywiście z takim przesłaniem może trafić pozytywnie do fanów Kuby Wojewódzkiego, a jednocześnie nie koniecznie spodobać się komuś kto przeżył coś o czym autor może tylko przeczytać i zrozumiałe jest nie zadowolenie z braku ostrożności w słowach
))