W sensie wolne, a nie wolne, żeby było jasne;]
W każdym razie witam w słoneczny (dziś akurat mało) poranek:P Dzień jak co dzień, można powiedzieć, a jednak inny jak każdy dzień. Dziś będę mówić o wszystkim i o niczym, a dokładniej to o prawie wszystkim.
Ostatni dzień tygodnia pracującego skłania ku refleksji i przemyśleniom na temat życia. Tak, to poważne zdanie, ale życie aż tak poważne nie jest, choć czasem okazuje się śmiertelnie poważne.
Do rzeczy.
Dziś jest piątek, i jeśli przez cały tydzień nic mi się nie chciało, to dzisiaj wybitnie nic mi się nie chce:) Oczywiście ze mną w takim stanie jest jakieś 6 miliardów ludzi… no może mniej, bo dzieci mają wakacje.
A co do dzieci, to staro się trochę czuje, jakby nie było za dwa miesiące , będę przed 30;] Co prawda trochę do niej jeszcze jest, ale jakby nie było
Musze się jakoś odmłodnić, ale nie wiem jak;) Co prawda chyba aż tak stary nie jestem, bo znowu zacząłem pogrywać w gry komputerowe, co mnie cieszy nawet, więc jest dobrze. Kolejny problem to czas i lista rzeczy do zrobienia, a na dodatek zawsze coś wypadnie.
Obecnie kombinuję co z książkami, chyba jednak muszę się przebranżowić i skierować się ku lekturze fotograficznej! A więc fantastyka już mniej. Może czasami, dokończyć parę serii książek i koniec tego dobrego, zwłaszcza, że miejsce się kończy. No i parę motocyklowych książek się przyda, na pewno wiem o trzech, które chcę kupić. Ksiażki jednak dużo pożerają i czasu i miejsca, a ja potrzebuję i tego i tego.
Musze zacząć się skupiać na fotografii, a i na gitarze chciałbym się nauczyć w końcu grać jako tako chociaż:) Wiadomym jest, że motocykl stanowi główny gwóźdź programu i mając już upatrzony model, trudno wytrzymać aby nie kupić. No i komputer też trza wymienić, patrząc pod kątem i gier i głównie fotografii!! A więc duży monitor i dobra skrzynka;) No i nadal robić fotki, więcej i więcej….A do tego w fajne filmy się zaopatrywać (kolejna kolekcja:P)
Można powiedzieć, że to mimo iż głównie dla umysłu, dla ciała też coś się znajdzie:) Wiadomym, że motocykl pobudza ciało i umysł (prawie jak RedBull ino lepiej
), te same własności mają rowerki, a i tenis, w którego mniej więcej gramy regularnie w tym roku obojętny nie zostaje:) O Seksie tez nie zapominajmy
Kolejne elementy wpływu na ciało to dieta (nie działa głupia …), mniej alkoholu we krwi (ograniczenie picia, ewentualnie spożywania w ciągu tygodnia:) ), sen, który ostatnio mi się rozstroił i nijak nie mogę się wyspać, o wypoczęciu nie wspominając, a wszystko przez te upały;] A przeca najlepiej się wstaje kiedy jest rześko! Ale za dwa tygodnie w góry jadę z żoną, liczę, że tam odpocznę:)
Nie można zapomnieć o znajomych, przyjaciołach, koleżankach z pracy itd;) Rodzina też jakoś się przewija;)
I tu taka refleksja o dzieciach…
Dzieci są jak najbardziej ok, pod warunkiem, że :
a) nie płaczą
b) śpią
c) nic nie chcą
d) są cudze
e) mieszkają samodzielnie
Jakoś mnie jeszcze dzieci szwagierek nie przekonują do posiadania własnego egzemplarza, który na pewno byłby niepowtarzalny i wyjątkowy.
Komentarze na blogu, to kolejna sprawa… Nikt nie komentuje, a dlaczego, to mam pewne podejrzenia, ciekawe czy słuszne..
a) Wpisy są tak beznadziejne, że nie ma co komentować
b) Wpisy są genialne i niema nikt nic mądrego do napisania
c) Wpisy fajnie się czyta, ale jest się za leniwym, żeby coś naskrobać
d) Nie chce mi się po prostu
e) Nikt tego nie czyta
Nie wiem, które jest prawidłowe, ale pewnie każde po trochu. Zresztą, łatwiej coś na Facebooku przeczytać, co ma 4 linijki tekstu, niż kilkanaście zdań, bo za długie i w ogóle, komu się tyle bzdur chciało pisać?
A więc dzisiaj już nie smęcę więcej sam do siebie, bo po kiego grzyba?
A na sam koniec, bo by było wesoło, dowcip, który znalazłem na forum vulcaneria.pl
Facet wraca z delegacji i znajduje żonę w łóżku z jakimś typem.
Bez słowa wychodzi z domu na placyk przed blokiem. Siada na ławce z cięzkimi myślami:
” ależ kurwa z niej, przecież wysłałem jej smsa, że
wrócę wcześniej”…
posiedział, wypalił kilka papierosów, twarz mu trochę
pojaśniała…
“z drugiej strony, może to jednak nie kurwa, może
zwyczajnie sms nie doszedł…”