Samochód stanowił ucieleśnienie idei roadstera – lekkiego wozu bez dachu, nie rozpieszczającego pasażerów nadmiarem komfortu. Nie sposób doszukać się było także drzwi czy bocznych szyb. Wymyślono też interesujący sposób sprzedaży Lotusa Seven: większość wozów trafiała do klientów w formie zestawu do samodzielnego montażu, co stało się typową cechą także kilku późniejszych wozów tej marki. Seven wytwarzano aż do 1973 roku, kiedy Lotus przekazał prawa do tej konstrukcji firmie Caterham, do dziś oferującej modele, które przypominają klasycznego Seven. Dech w piersiach zapierał zwłaszcza Caterham R500 Superlight, którego 230-konny silnik rozpędza wóz do pierwszych 100 km/godz. w niecałe 4 sekundy. (źródło:http://www.wysokieobroty.pl/auto/1,71465,1438600.html)
Oczywiście, wiadomo, że o oryginalnego Lotusa 7 trudno bardzo i to w jego ojczyźnie, mi w zupełności wystarczy replika tego surowego, niewybaczającego błędów, samochodu sportowego.
Niesamowite, wręcz motocyklowe przyspieszenia, niezwykła przyczepność i świetne hamulce są bardzo mocnymi atutami. Do dziś te auta są godną konkurencją dla innych sportowych aut!
A poniżej zamieszczam link do filmiku z udziałem Caterhama…zachęcam do obejrzenia:)