Yeah! To nie mowa jest o rowerze, no może po części!
W ramach projektu z multimediów na uczelni, musimy między innymi zrobić miedzy innymi filmik.
Jako, że nasza, moja i Kuby firma widmo jest firmą produkującą rowery, oto filmik reklamowy, który stworzyliśmy na potrzeby projektu. Zabawa przy kręceniu co nie miara i trochę się zajechałem. Dużo scen nie wykorzystanych, ale fajowo nie?:)
A oto filmik:)
Archiwa tagu: film
Film made by qla & CyGi
Prosto z mostu: Kryzys w Polsce
Kryzys… to się zgadza, ponoć kataklizm, nawet sie mogę z tym zgodzić.
Czy jednak rozpaczam, że banki się walą, że gospodarka się wiali, że w ogóle kasa rządzi światem i nikt tak naprawdę kasy nie ma? Trochę narzekam…ale nie rozpaczam. Rozumiem ludzi, którzy stracili majątki, firmy, które padły…ale ja jestem szarakiem….zbyt młodym na wielką kasę ( o ile w ogóle
A szaraki najmniej to odczują…..ale nie o tym…(wiem, wiem, temat ciekawy i dyskusyjny, nikt sie pewnie już ze mną nie zgadza..ale co tam
)
Generalnie to jednak chodzi m io inny kryzys…Kryzys kinowy i telwizyjny…
Pamiętacie filmy i seriale Bareji? Albo CK Dezerterzy, Zmiennicy, Miś, Rozmowy kontrolowane, Nie ma rózy bez Ognia, Niespotykanie spokojny człowiek Kultowe Sami Swoi, Nie ma mocnych, Jak rozpętałem drugą wojnę światową i wiele wiele innych?
Każdy zna te cytaty: ” Tu jest kiosk, ja tu mięso sprzedaję” , ” Dziękuję, lustro już mamy”, ” Oj córciu córciu”, itd. Kto nie pamięta, jak Łazuka śmiga o 5 rano w poniedziałek do domu po torach tramwajowych, albo jak Kotek i Kolek robią na szaro Gospodarza domu? A Kabaret? Dzisiaj jest śmieszny, ale np Tey, lat kilanaście wstecz…toż to mój ulubiony kabaret…klasa sama w sobie.
Tak se myśle( a co:P) zastanawiam i dochodzę do wniosku, że jednak komunizm był weselszy niż demokracja, żarty z racji cenzury były tak owijane w bawełnę, że masakra, a dzisiaj wszystko powiedziane z lekkim niedopowiedzeniem i już musi być śmieszne…ech…
Ja jednak czekam na jakiś prawdziwy horror polski…może to się uda, skoro wszystkie nowe komedie są totalnie beznadziejne, sensacje, nudne jak flaki z olejem, a o tasiemcach nie wspominam, bo mnie trawią od środkua.
Ostatnie filmy komediowe polskie, któe jeszce mnie śmieszyły, to Testosteron, JOB, killer, killerów dwóch, i to tyle z XXI wieku… żenada…
Dobrze, że chociaż z muzyką jest lepiej…






