Bez zbędnego owijania w bawełnę:)
Ostatnimi czasy zaczyna mi brakować domu z garażem i podjazdem, a właściwie to tylko garażu i podjazdu mi zaczyna brakować, nie ma nic bardziej odprężającego, jak bezstresowe pucowanie i grzebanie przy swoich pojazdach na swoim podjeździe w ciszy i spokoju. Ostatnio to chyba mój ulubiony sposób relaksu, wyciszenia, masakrycznie fajnie mi to robiło na moją psychikę. 4 godziny pucowania samochodu naprawdę mnie wyciszyły i uspokoiły, no ale to tylko okazyjnie, jak rodzice udostępnią miejsce. Musze się motorem za niedługo wybrać na mycie;) Zwłaszcza, że coraz więcej mam kosmetyków do mycia i pielęgnacji samochodu i motocykla, a będzie jeszcze więcej i jeszcze lepszych, ale to z czasem, bo to tania zabawa nie jest. tak to bywa jak się po dziwnych forach chodzi
Powoli, bardzo powoli ruszam także z moją stronką www. Adres to www.jkulczynski.com.pl, ale zanim coś tam będzie godnego uwagi pewnie sporo wody upłynie.No i nie będzie to żadne fleshowe cudo, a prosta htmlowa galeryjka
i już! W dzisiejszych czasach trzeba stawiać na efektywność nie efektowność:) chyba;)
Po wypadku fryzjerskim, tkwię w postanowieniu, że zapuszczam włosy;) Jak długo wytrzymam nie wiem, ale jakieś dwa miesiące mam z głowy jeśli chodzi o auto-strzyżenie;)
Próbuję też, znaczy jak na razie w postanowieniach, zrestartować się fizycznie, poczuć miłość do rowerów, taką mocniejszą ( w sensie ujeżdżać je:P) Planuje też regularnie odwiedzać siłkę, ale zobaczymy co się z tego urodzi.
No i dalej już tylko marzenia materialne, typu drugie moto, drugie autko… tak naprawdę, na chwilę obecną, jakichś konkretnych marzeń nie mam, przynajmniej do póki nie mam kasy
Jeśli kasa by była, kilka opcji, można powiedzieć, mam na oku, zarówno jeśli chodzi o dwa jak i o cztery kółka;) Liczę, że na marzeniach się nie skończy
Oczywiście rower jakiś wypasiony też by się przydał, ale najpierw muszę się zrestartować;)
Z czytaniem, nadal kiepsko, nie wyrabiam, a oni piszą coraz to nowe i nowe… masakra. A z kina to chyba zrezygnujemy, bo 50zł za jednorazowe obejrzenie filmu, to ciut za dużo. Lepiej odczekać trochę i DVD kupić sobie;)
O czymś pewnie nie napisałem, ale to tam… małe miki, jeszcze nie raz napiszę i nie raz zapomnę…
Czas spać:)






